Jeśli zmienność procesu nie jest wcześnie zrozumiana i kontrolowana, niewielkie odchylenia szybko przekładają się na istotne straty finansowe. Złom, przeróbki i erozja wydajności gromadzą się po cichu w akceptowalnych zakresach operacyjnych, podczas gdy reaktywna konserwacja powoduje wyższe koszty, nieplanowane przestoje i nieefektywne wykorzystanie aktywów kapitałowych.
Wysiłki w zakresie optymalizacji energii pozostają ograniczone, ponieważ wszelkie znaczące dostosowania grożą destabilizacją jakości i wydajności.
Co dzieje się ze stabilnością procesu i wynikami, gdy najbardziej doświadczeni operatorzy są niedostępni - lub w końcu odchodzą?
Z czasem wydajność staje się coraz bardziej zależna od ograniczonej liczby wysoce doświadczonych operatorów, co stwarza ryzyko operacyjne i organizacyjne. Powiększa to lukę między tym, co proces jest technicznie w stanie osiągnąć, a tym, co jest faktycznie dostarczane w codziennych operacjach.
W miarę utrzymywania się tej luki, marże pozostają strukturalnie ograniczone, wyniki jakościowe stają się trudniejsze do przewidzenia, a kierownictwo traci wiarę w swoją zdolność do planowania i inwestowania.